Dowcipy o Jasiu, strona 9.


1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - Strona 9

Nauczycielka głośno kichnęła...
Jasiu woła:
- Na szczęście!
- Jasiu nie mówi sie na szczęście tylko na zdrowie.
- Wiem, ale ja chciałem powiedzieć że na szczęście pani gęby nie urwało.

Mały Jasio mówi do mamy:
- Mamusiu zasłałem łóźko.
- To bardzo dobrze.
- Oj, nie bałdzo...

Jaś z Małgosią bawią się w łóżku. Chłopiec wkłada jej rączkę pod spódniczkę; czuje, że jest tam mokro i ślisko:
- Co, okresik?
- Nie, biegunka...

Małgosia mówi do mamy:
- Mamo, Jasio obgryza babci paznokcie.
Mama na to:
- Jasiu przestań!
- Mamo, kiedy on dalej obgryza.
- Jasiu, bo zamknę trumnę...

Nauczycielka języka polskiego pyta Jasia:
- Jasiu, powiedz mi kto napisał Lalkę?
- Bolesław Frus.
- Jesteś blisko, ale to zła odpowiedz.
- Bolesław Frus.
- Jasiu! Bo wstawię ci jedynkę!!!
- Bolesław Frus.
- Dobrze. Sam tego chciałeś. Jedynka!
Jasiu wkurzony mówi:
-Ty fizdo!

1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - Strona 9