Dowcipy o Jasiu, strona 5.


1 - 2 - 3 - 4 - Strona 5 - 6 - 7 - 8 - 9

Jaś i Małgosia idąc przez las zgrzeszyli. Pobożny Jaś postanowił, że pójdą do najbliższego kościoła wyspowiadać się z grzechu.
- Proszę księdza zgrzeszyłem z Małgosią - wyznaje Jaś.
- Proszę księdza zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy - mówi Małgosia.
- Jak to - mówi ksiądz - Jaś powiedział, że jeden raz?
- On zapomniał proszę księdza, że jeszcze będziemy wracać przez ten las...

W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę:
- Co tam pani ma?
- Dzidziusia.
- A kocha je pani?
- Oczywiście.
- To dlaczego je pani zjadła?

Wpada Jasiu do domu szczęśliwy jak po pół litra. Ojciec ogląda świadectwo i mówi:
- Durniu! Same pały, a ty się cieszysz?!
- Jeszcze tylko wpierdol i wakacje!!

Jasiu spotyka swoją starą nauczycielkę z liceum:
- Co porabiasz Jasiu?- pyta nauczycielka
- Wykładam chemię pani profesor- odpowiada Jasiu
- Chemię wykładasz? A gdzie Jasiu?
- W Biedronce!!

W mieście otworzono nową agencje towarzyską. 10-letni Jaś pyta ojca:
- Tato, co to właściwie jest agencja towarzyska?
Zakłopotany ojciec odpowiada:
- Tam robią dobrze za pieniądze.
Pewnego dnia Jaś dostaje od mamy pieniądze na kino, i poszedł do agencji. Drzwi otwiera zdziwiona kobieta i pyta się:
- Co ty tutaj robisz?
- Mam pieniądze, i chcę żebyście mi zrobili dobrze.
Kobieta zabrała go do kuchni i zrobiła 3 kanapki z masłem i miodem. Jaś wraca do domu i mówi:
- Mamo, tato byłem w agencji towarzyskiej!
Tata się pyta:
- I co synku?
- Dwóm dałem radę, ale trzecią tylko wylizałem.

1 - 2 - 3 - 4 - Strona 5 - 6 - 7 - 8 - 9