Dowcipy o blondynkach, strona 4.


1 - 2 - 3 - Strona 4 - 5 - 6

Przesądna blondynka mówi do swojej przyjaciółki:
- Wyobraź sobie, że rano spadł mi talerz! Boję się, że to może zaszkodzić dziecku, które w sobie noszę.
- Eee, idź głupia! W zabobony wierzysz? Dwa miesiące przed moim urodzeniem, mama rozbiła płytę gramofonową i nic mi nie jest... nic mi nie jest... nic mi nie jest...

Dlaczego blondynka nie może przedstawić przewodu doktorskiego?
- Bo nie wie, ile metrów przewodu kupić.

Dlaczego blondynka potłukła się grabiąc liście?
- Bo spadła z drzewa...

Blondynka zamówiła pizzę.
Sprzedawca pyta się czy pokroić na sześć czy na dwanaście kawałków. Ona odpowiada:
- Sześć, bo dwunastu to ja nie zjem.

Co może uderzyć blondynkę, a ta nawet nie będzie o tym wiedzieć?
- Myśl.

Co zrobić, gdy blondynka rzuca w ciebie granatem?
- Złapać, wyciągnąć zawleczkę i odrzucić!

Jak nazywa się zjawisko farbowania włosów blondynki na ciemny kolor?
- Sztuczna Inteligencja

Co powiedziała prawa noga blondynki do lewej?
- Nic. Nigdy się nie spotkały...

Dlaczego blondynka zmienia dziecku Pampersa raz na miesiąc?
- Ponieważ na opakowaniu napisano "do 20 kg".

Jak blondynka usiłowała zabić ptaka?
- Rzuciła go w przepaść

1 - 2 - 3 - Strona 4 - 5 - 6