Dowcipy o babie, strona 9.


1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - Strona 9

Przychodzi baba do lekarza z nogą w gipsie:
- Czy ja mogłabym już zacząć chodzić po schodach, panie doktorze?
- A dawno pani nosi gips?
- Już trzeci miesiąc. Ale mieszkam na czwartym piętrze, doktorze. I znudziło mi się, do kurwy nędzy, ciągłe włażenie po rynnie.

Przychodzi baba do lekarza, ten ja zbadał i mówi:
- Ma pani raka!
- O Boże! To co mam robić? Co mi pan zaleca?
- Niech pani robi okłady z błota!
- A to pomoże?
- Nie, ale może przyzwyczai się pani do ziemi....

Przychodzi baba do lekarza z okularami w brzuchu.
- Co pani dolega?
- Ślepa kiszka.

Przychodzi baba do lekarza i już od progu wywija nogą.
- Co pani jest?
- Hulajnoga.

Przychodzi baba do dentysty, siada w fotelu i od razu ściąga majtki.
- Ależ droga pani ! - protestuje lekarz
- Ja jestem dentysta, ginekolog przyjmuje piętro niżej !
- Nie ma żadnej pomyłki.
- Zakładał pan wczoraj mojemu staremu sztuczną szczękę? Zakładał! No to teraz ją pan wyciągaj !

Przychodzi baba do lekarza z zezem zbieżnym:
- Co pani taka skupiona?

Przychodzi baba do lekarza z Murzynkiem na rękach:
- Skąd u pani to niemowlę?
- Miałam randkę w ciemno.

1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - Strona 9