06 13
Wyobraź sobie, Józek, kiedy zauważyłem, że cały dom stoi w płomieniach, wbiegłem natychmiast do kuchni i na rękach wyniosłem teściową.
- No cóż, każdy w takich okolicznościach traci głowę.
Wyobraź sobie, Józek, kiedy zauważyłem, że cały dom stoi w płomieniach, wbiegłem natychmiast do kuchni i na rękach wyniosłem teściową.
- No cóż, każdy w takich okolicznościach traci głowę.
Wiesz moja teściowa jest aniołem.
- Tak? A moja niestety jeszcze żyje!
Kto powiedział: “Ostrożności nigdy za wiele!”?
- Zięć zamykając na kłódkę trumnę z teściową.
Ojciec po długiej i dość jednostronnej dyskusji z teściową kieruje prośbe do syna:
- Jasiu przynieś proszę, babci krem do ust.
- Tato - pyta syn - a który to jest?
- Ten z napisem “Kropelka” - odpowiada poirytowany ojciec.
Rozmawia dziennikarz ze znanym rabusiem:
- Jakie jest pana największe marzenie?
- Obrobić bank i zostawić odciski palców teściowej.
Ostatnie komentarze